Read Englishodstęp
 
Marek Piasecki
 
foto
 
Bez tytułu, 1957-1959,
heliografia/papier matowy, 23,3 x 17,8 cm, własność Galerii Starmach
 
foto
 
Bez tytułu, [1959]
heliografia/papier błyszczący, 23,9 x 17,9 cm, własność Galerii Starmach
 
foto
 
Bez tytułu, [1959]
heliografia/papier błyszczący, 24,1 x 18,3 cm, własność Galerii Starmach
 
foto
 
Bez tytułu, [1959]
heliografia/papier błyszczący, 22,3 x 18,2 cm, własność Galerii Starmach
 
Marek Piasecki. Fotograf wśród malarzy  
 
Po kontrowersyjnych działaniach artystów spod znaku sztuki krytycznej i letnim pop-banalizmie młodzi artyści zajęli się introspekcją. Twórczość będąca tyleż samo ekspresją "wnętrza artysty", co poszukiwaniem formy, znów zdominowało życie wystawiennicze w Polsce. Młody surrealizm, bo o tym nurcie mowa, operuje głównie technikami tradycyjnymi, z przewagą malarstwa oraz rysunku. Galeria FF prezentuje zaś dokonania jednego z najciekawszych, działających w drugiej połowie XX wieku fotografów, Marka Piaseckiego. Jego twórczość należy do unikalnych w historii sztuki polskiej wypowiedzi, plasujących się pomiędzy surrealizmem a neodadaizmem. Surrealizm w przypadku Piaseckiego pozbawiony jest freudowskich konotacji, nie pretenduje do odkrywania podświadomych treści czy wypartych traum. Jest powoływaniem do życia, na drodze artystycznego eksperymentu, samoistnych, poetyckich mikroświatów.
      Najbogatsza dotychczas prezentacja twórczości Piaseckiego odbyła się w warszawskiej Zachęcie na przełomie 2008 i 2009 roku. Wystawa Fragile ukazała wieloaspektowość działań Piaseckiego, autora nie tylko fotografii, lecz również obiektów, rzeźb, assamblaży. Dzięki tej wystawie stało się również jasne, iż Piasecki, obok Jerzego Lewczyńskiego i Zdzisława Beksińskiego, był twórcą czarnego realizmu w reportażu. Artysta przez wiele lat dokumentował życie Mirona Białoszewskiego oraz działalność powołanych przez poetę teatrów: Teatru na Tarczyńskiej oraz Teatru Osobnego. Według krytyków mogło to mieć wpływ na poetycką aurę jego działań na polu fotografii kreacyjnej. Najbardziej znany jest z heliografii. W technice tej udało się Piaseckiemu pod koniec w lat pięćdziesiątych XX. wieku wypracować w pełni oryginalny i rozpoznawalny styl. Mottem dla tego obszaru twórczości Piaseckiego mógłby być fragment wypowiedzi Alvina Langdona Coburna: "Dlaczego, pytam z całą powagą, musimy robić stale pospolite, nieważne zdjęcia przedmiotów, które dadzą się klasyfikować w przyjęte grupy - krajobrazu, portretu albo studiów figuralnych? Pomyślicie o radości czegoś, co nie poddaje się żadnej klasyfikacji i w czym nie da się określić gdzie jest góra a gdzie dół"1.
     Pracując nad heliografiami, w zależności od sposobu odróbki materiału światłoczułego uzyskiwał Piasecki formy miękkie, płynne, kojarzące się z najprostszymi formami życia obserwowanymi w mikroskopowym powiększeniu lub też bardziej agresywne, zgeometryzowane. Zarówno w jednych, jak i w drugich dominuje poetyka niedopowiedzenia. I chociaż wielu z nich nadał Piasecki tytuły (Drugi kot morski, Pejzaż itd.) nie służą one interpretacji treści, lecz podkreślają ich autonomię jako samoistnych estetycznych światów. Faktem jest bowiem, iż heliografie Piaseckiego wcale nie proszą się o interpretację. Urzekają swoją lapidarnością i elegancją przedstawianych kształtów. Niewyrażającą treści pozaartystycznych. To, jak mawiał sam Piasecki, "chemiczne malarstwo", stworzone zostało by budzić doznania emocjonalne i estetyczne. Heliografia była bowiem sztuką tworzenia i wybierania najodpowiedniejszej formy, sztuką kreowania obrazu fotograficznego par excellence.
     Twórczość Piaseckiego łączy dwie postawy, o których pisała Urszula Czartoryska analizując fotografię kreacjonistyczną: postawę eksperymentatorską, szukającą języka światła o najwyższych walorach plastycznych oraz nastawioną na wartości wyrazowe i poetyckie2. Jako obraz plasujący się pomiędzy fotografią a grafiką, heliografie Piaseckiego są spełnieniem snów piktorialistów o artystyczności fotografii. Tak jak w twórczości piktorialistów odnajdujemy wpływy malarstwa prerafaelitów, tak inspiracją sztuki Piaseckiego jest działalność II Grupy Krakowskiej. Dlatego też przybliżenie kontekstu, w którym działał Marek Piasecki wymaga podróży do międzywojennego Krakowa.
     Grupa Krakowska działała w latach 1930-1937 jako formacja zrzeszająca studentów buntujących się przeciwko ówczesnej, nacjonalistycznej polityce dominującej w Polsce. Choć wszyscy jej członkowie sympatyzowali z polityczną lewicą, to jednak sympatii wrażonej wprost trudno byłoby doszukać się w twórczości któregokolwiek z nich. Grupa nie posiadała programu twórczego, nie ogłosiła manifestu. To nieformalne zrzeszenie malarzy pilnie śledziło awangardową sztukę kubizmu, surrealizmu, abstrakcji. Wpływ owych nurtów wyraźnie widać w twórczości czołowych przedstawicieli grupy - Jonasza Sterna czy Marii Jaremy.
     Po II wojnie światowej kontynuatorami działań Grupy Krakowskiej byli artyści zrzeszeni w Grupie Młodych Plastyków. W 1957 roku ogłosili się II Grupą Krakowską. W tym samym roku w jej szeregi wkroczył historyk sztuki, Marek Piasecki. Nieformalnych wodzem artystów stał się Tadeusz Kantor, a główną siedzibą była kawiarnia Krzysztofory.
     Charakterystyczne dla II Grupy Krakowskiej tendencje ku odrealnieniu, wpływy surrealizmu, sztuki ignorującej zasadę mimesis, często eksperymentującej z formą, analizował w tekście: Grupa Krakowska: dziwność i przewidzenia Andrzej Kostołowski. Trzy czynniki złożyły się według Kostołowskiego na taki stan rzeczy. Po pierwsze charyzmatyczna osobowość Kantora, poprzez którego spływały na Grupę "dyktaty i postulaty wywodzące się z morale awangardy, wczesnych, powojennych zauroczeń surrealizmem (..)"; dalej krakowski klimat o specyficznym, pełnym kuglarstwa i cudowności genius loci oraz rzeczywistość Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, która "sprzyjała artystycznym ucieczkom i oderwaniom"3.
     Wpływ malarstwa nieprzedstawiającego na heliografie Piaseckiego wydaje się oczywisty. Jedna z nich mogłaby nawet uchodzić za czarno-białą reprodukcję obrazu Marii Jaremy. Zainteresowania formami organiczno-abstrakcyjnymi podzielał Piasecki z innymi działającymi w Grupie artystami. Widzimy je w wielu obrazach Jerzego Skarżyńskiego, Alfreda Lenicy, Jerzego Tchórzewskiego. Nie można jednak mówić tu o wzajemnych zapożyczeniach, każdy z wymienionych twórców pozostaje artystą oryginalnym. Specyfika prac Piaseckiego w tym wypadku jest efektem głównie posługiwania się innym medium oraz inną skalą prac. Dynamika wspomnianych abstrakcjonistów wynika ze sposobu operowania kolorem, łączenia niezwykle ciemnych, niemal czarnych partii z silnie nasyconymi czerwieniami, zieleniami, niebieskościami. Sztuka kolegów malarzy, była zdecydowanie ekstrawertyczna. Piasecki pozostaje bardziej intymny, a niewielkie rozmiary heliografii wręcz "wymuszają" na odbiorcy postawę kontemplatywną. Na tym tle twórczość innego fotografa abstrakcjonisty należącego do Grupy, Andrzeja Pawłowskiego, oraz wcześniejsze heliograficzne działania Karola Hillera bliższe są bauhasowskim eksperymentom spod znaku Laszlo Moholy-Nagy'a.
     O wiele bardziej niż heliografie podatne na interpretacje są obiekty. Piasecki komponował je na zasadzie kolażu, głównym materiałem czyniąc rozczłonkowane ciała lalek. Ich widok przywodzi na myśl sceny z antyutopii Piotra Szulkina Golem, w której motyw lalki stał się symbolem chylącego się ku upadkowi totalitaryzmu. Krytyczna wobec kultury postawa sugerowana w powtarzającym się motywie defragmentacji ciała, zbliża ten obszar twórczości Piaseckiego do ideologizujących reportaży, które publikował w "Tygodniku Powszechnym". Czarny realizm dążył, jak wiemy, do ukazania ciemnych stron rzeczywistości społecznej. Zaangażowany reportaż konstruowano za pomocą dynamicznych kardów podkreślających emocjonalny stosunek autora do rejestrowanej rzeczywistości.
     W obiektach Piaseckiego w wykorzystaniem lalek pobrzmiewa również nuta gnostycka. Ludzkie ciało symbolizowane przez zabawkę, jej plastikowa i krucha forma, przy całym powabie, prowadzić musi do deprecjonowania wartości tego, co zmysłowe. Z drugiej jednak strony, w obiektach Piaseckiego odnaleźć możemy paralele do Kantora i jego afirmatywnej, wobec tego co zdegradowane i skazane na śmierć, postawy. Być może najciekawsze w całej twórczości Piaseckiego jest właśnie ciągłe balansowanie pomiędzy akceptacją czy afirmacją - sztuki, rzeczywistości, społeczeństwa, a negacją, buntem i ucieczką.
 
 
Przemysław Chodań
 
1 Cyt.za: Czartoryska Urszula, Plastyczne przygody fotografii, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1965, s. 58
2 Tamże.
3 Andrzej Kostołowski, Grupa Krakowska: cudowność i przewidzenia, [w:] Grupa Krakowska 1934-1994, Narodowa Galeria Sztuki Współczesnej Zachęta, Warszawa 1994, s. 17-18.
 
foto
 
Bez tytułu,
(w literaturze istniejący również pod tytułem Lalka), 1959-1967,
fotografia czarno-biała/papier błyszczący, 10,7 x 8,5 cm, własność Galerii Starmach
 
foto
 
Bez tytułu, [1962]
collage, 19 x 24,7 x 3,5 cm, własność Galerii Starmach
 
foto
 
Bez tytułu, [1962]
collage, 19,5 x 16,5 x 4 cm, własność Galerii Starmach
 
foto
 
Kompozycja przestrzenna, 1969-1975
drewno, szkło, wymiary zmienne, własność Galerii Starmach
 
 
 
Copyright ©2010 Galeria FF ŁDK, Galeria Starmach, Przemysław Chodań